GEODEZYJNA IZBA GOSPODARCZA
00-043 Warszawa, ul. Czackiego 3/5
tel./fax /0-22/ 827-38-43
e-mail: biuro@gig.org.pl
Bank Przemysłowo - Handlowy PBK S.A. VIII O/W-wa
Warszawa, ul. Jasna 1 konto: 11101037-401030120713
Myślę, że przyszła pora, aby zrobić swoisty rachunek sumienia, także w naszej Geodezji. Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie podzielić z Państwem swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami na ten temat. Dobrze byłoby sprowokować merytoryczną i mądrą dyskusję, która będzie zaczynem dla naprawy i rozwoju tej bardzo ważnej dla rozwijającego się Państwa dziedziny. Niestety wielokrotnie nawet sami nie doceniamy roli, funkcji i korzyści, jakie daje albo jakie powinna dawać geodezja. Mam przeświadczenie, że zagonieni jak ten robotnik z Ursusa, często biegamy z pustymi taczkami, nie mając czasu ich załadować. Dotyczy to zarówno administracji publicznej, wszystkich szczebli, wykonawców jak i organizacji społecznych. Dla geodetów pracujących w urzędach miast, gmin, powiatów (szczególnie ośrodków), województw i centrali mam na razie tylko jedno zasłyszane w jednym z urzędów hasło „załatw petenta, niech się nie pęta” (wykonawcę prac geodezyjnych także). Odnośnie problemów wykonawstwa geodezyjnego chciałbym w tym krótkim liście poruszyć tylko jeden temat - prace geodezyjne.
Ostatnie 3 lata jak wiemy były w całej gospodarce okresem kryzysu. Geodezja bazująca głównie na usługach dotknięta została tą sytuacją w sposób szczególny.
Brak zleceń powodował walkę przedsiębiorstw o przetrwanie drogą obniżania cen do granic absurdu, aby tylko zdobyć jakiś kontrakt. Dopiero po podpisaniu umowy okazywało się, że tak naprawdę pracy tej nie da się wykonać dobrze czyli zgodnie z obowiązującymi przepisami i standardami za tak małe pieniądze.
Szukano więc uproszczonych dróg omijania niezbędnych procedur i zasad tworząc półprodukty, przepychając je przez ośrodki różnymi metodami, sprzedając je zamawiającym, którzy nie bardzo wiedzieli i wiedzą, co otrzymują. Głównie patrzą czy na mapach są odpowiednie pieczątki. Przy okazji pracownicy otrzymywali wynagrodzenie na granicy minimum socjalnego, ale nie odchodzili, bo bali się bezrobocia. Ci, którzy starali się wykonywać te prace dobrze, mieli zysk zerowy albo dopłacali do takich opracowań. Chyba, że udało im się wymusić podpisanie aneksów i zwiększenie kwot umownych. Ale wiemy, że jest to sprzeczne z prawem (oprócz szczególnych przypadków). Natomiast właściciele firm nie mając zysków nie byli i nie są w stanie inwestować w nowy sprzęt i nowe technologie, zostając w tyle.
Trzy lata temu poziom cen w geodezji ukształtowany już wolnym rynkiem był taki, że prace dało się wykonywać dobrze za godziwe wynagrodzenie. Obniżenie tych cen w zależności od asortymentu prac średnio w granicach 50-100% (nie mówiąc o przypadkach patologicznych) spowodowało jeszcze jedno zjawisko. Zamawiający przyzwyczaili się do tego, że np. 1ha mapy kosztuje 50 jednostek a nie 100 i spodziewają się, że za takie pieniądze prace te zawsze będą wykonywane.
Z kolei firmy geodezyjne wiedząc, że podobne opracowania w ubiegłych latach wygrywało się za te 50 jednostek, dają cenę 49 jednostek, żeby wygrać, bo dalej żyją pod presją kryzysu.
I to jest ten ważny problem, który chciałbym Państwu uświadomić. Wygląda na to, że rok 2003, jeśli chodzi o gospodarkę, był już początkiem odbijania się od dna. Z informacji uzyskiwanych od przedsiębiorstw wynika, że pracy mają sporo, ale cały czas jest problem z pieniędzmi. I myślę, że oprócz kłopotów z płatnościami problem braku pieniędzy się nie skończy, jeśli prace wykonywane będą za dotychczasowe dumpingowe ceny.
Jest jeszcze znacznie ważniejsza sprawa, o której już pisałem, jakość naszych produktów. Jeśli nie chcemy doprowadzić rangi naszego zawodu do poziomu zerowego, opracowania nasze muszą być wykonywane profesjonalnie, zgodnie z obowiązującymi nowoczesnymi standardami (które wreszcie muszą powstać) i nigdy nie wolno nam iść na skróty.
Kiedy to można zrobić? Wyłącznie wówczas, gdy prace wykonywane będą za godziwe pieniądze, które pozwolą na zainwestowanie w dobry sprzęt, na zapłacenie słusznego wynagrodzenia pracownikom i rozsądny zysk dla właścicieli. Czy jest to tylko utopia czy realna szansa? Myślę, że jest to absolutnie możliwe. Zdecydowanie więcej możliwości i instrumentów, aby taki cel osiągnąć, geodeci mieliby mając samorząd zawodowy.
Niestety na razie samorządu nie mamy, bo Zarząd Główny SGP czyli jak niektórzy mówią Starzy Głosiciele Prawdy wiedzą najlepiej, że pilne powołanie samorządu jest zbędne bo wystarczy zmienić nazwę na SGPS czyli Starzy Głosiciele Prawdy Samorządowej i wszystko będzie unormowane. Jedyna nadzieja, że najbliższy Walny Zjazd SGP rozliczy Zarząd za kompletne zlekceważenie Uchwał poprzedniego Zjazdu. Przepraszam za ten wtręt, ale ogarniają mnie nieraz chwile słabości, a raczej bezsilności.
Co nam w takiej sytuacji pozostaje? Wzajemna mobilizacja oraz apelowanie do rozsądku wszystkich uczestników gry rynkowej. W związku z tym przekazuję następujący APEL z prośbą o przekazywanie go dalej. Wygląda na to, że sytuacja na rynku prac geodezyjnych w roku bieżącym zdecydowanie się poprawia. Inwestycje ruszają. System dopłat dla rolników powoduje uruchomienie wielu zleceń dla geodetów. Ostatnio np. ogłoszono przetargi na tzw. „kontrolę na miejscu” we wszystkich województwach. Będzie to praca wykonywana corocznie. Budowa dróg i autostrad to kolejne ogromne przedsięwzięcie za duże pieniądze. Potrzebne będą tu: mapy d/c projektowych, mapy podziałowe, wyceny, nabywanie nieruchomości, obsługa budów.
Następny temat to porządkowanie terenów spółdzielni mieszkaniowych - rozpoczęty ale daleki do zakończenia. Kolejny to modernizacja ewidencji gruntów i budynków, prowadząca do założenia jednolitego katastru gruntów i budynków.
W budżecie Państwa i w budżetach samorządów na te cele jest w br. i będzie w latach następnych znacznie więcej pieniędzy. W związku z tym obawy o brak pracy są znacznie mniejsze niż w latach poprzednich, dlatego proponuję przyjęcie do realizacji następujących tez:
Jestem pewien, że to nie wszystkie zasady i kryteria, które powinniśmy stosować przy uczciwej grze konkurencyjnej na rynku prac geodezyjnych.
Zachęcam do wypowiedzi i sugestii i jeszcze raz proszę o rozpropagowanie tej idei wśród wszystkich wykonawców prac geodezyjnych.
Przy okazji zapraszam do zapisywania się do Geodezyjnej Izby Gospodarczej. Walczymy i będziemy walczyć o naszych członków pomagając im w bieżącej działalności i w zdobywaniu zleceń. Wystarczy wypełnić i przesłać druk, który znajduje się na naszej stronie internetowej www.gig.org.pl. Są tam też inne informacje o naszej działalności.
Pozdrawiam
Bogdan Grzechnik
Prezes GIG