Historię naszego zawodu znamy wszyscy. Były okresy lepsze i gorsze. Wiele zależało od siły przebicia panujących nam łaskawie szefów Głównego lub Centralnego Urzędu Geodezji i Kartografii oraz znalezienia się w konkretnym miejscu i czasie. Po wejściu w 1983 roku (tj. jeszcze w okresie stanu wojennego) w życie nowelizacji ustawy o wykonywaniu handlu oraz niektórych innych rodzajów działalności przez jednostki gospodarki nie uspołecznionej dla potrzeb geodezji rozporządzeniem wykonawczym z 1984 r, wymyślono nowy produkt: "geodetę uprawnionego". Być może w zamyśle autorów miał to być wysokiej klasy fachowiec potrafiący samodzielnie rozwiązywać skomplikowane problemy techniczne i prawne. Rozwiązania te utrwalono w 1989 roku jako uprawnienia zawodowe, uchwalając na ostatnim posiedzeniu sejmu przed wyborami do "sejmu kontraktowego", ustawę Prawo geodezyjne i kartograficzne.
Odtąd zaczęła się produkcja "fachowców" o różnym stopniu fachowości. Tempo przyrostu kadry geodetów uprawnionych zależało od autorów pytań, składu i dobrego serca komisji egzaminacyjnych. Nie bez znaczenia było także pobieżne sprawdzenie dokumentów przedłożonych przez kandydatów. W ten sposób mamy wielką kadrę geodetów uprawnionych, oczywiście dobrych fachowców wśród których są jednak osoby bez żadnej praktyki zawodowej, bez wykształcenia geodezyjnego itd. Wśród tej kadry jest wiele osób nie wypełniających złożonego zobowiązania do sumiennego wykonywania powierzonych zadań, przestrzegania zasad etyki zawodowej, podwyższania kwalifikacji zawodowych. Postępowanie takie wpłynęło na obniżenie rangi naszego zawodu.
W warunkach gospodarki rynkowej i postępującej recesji zaczęła się ostra walka konkurencyjna między kolegami geodetami uprawnionymi powodująca obniżanie cen do granic opłacalności i poniżej. Efektem tego jest spadek jakości, nie mówiąc już nic o przestrzeganiu podstawowych zasad etyki zawodowej.
Na obniżenie rangi naszego zawodu wpłynął także fakt, że opracowania do celów prawnych wykonywane przez geodetów uprawnionych są oceniane przez urzędników, którzy niejednokrotnie o geodezji mają znikome pojęcie. Pozwolenie na budowę musi wydać inspektor z uprawnieniami budowlanymi, ale projekt podziału czy rozgraniczenie może zatwierdzić każdy referent - oczywiście podpisuje wójt, burmistrz, prezydent - fachowcy w sprawach geodezji.
Wydaje nam się, że najwyższa pora obudzić się i zacząć zabiegać o naprawę sytuacji w naszej branży. Jest tu pole do działania dla wszystkich organizacji geodetów. Pora pozbyć się wzajemnych uprzedzeń i działać wspólnie.
Według nas musimy spowodować:
Sprawą samorządu zawodowego zajmuje się Geodezyjna Izba Gospodarcza, wspieramy ją w tych działaniach.
Stowarzyszenie Prywatnych Geodetów Pomorza Zachodniego powstając w 1991 roku swój statut oparło na przedwojennym statucie Związku Mierniczych Przysięgłych. Do tematu Mierniczego Przysięgłego wracaliśmy potem wielokrotnie na różnych spotkaniach. Uważamy, że obecnie jest właściwy moment aby dokonać restytucji tej instytucji.
Od momentu powstania SPGPZ utrzymuje dość bliskie kontakty z BDVI (Związek Mierniczych Przysięgłych) w Niemczech. W ten sposób uzyskaliśmy dużą ilość informacji o mierniczych przysięgłych w krajach Unii Europejskiej. Instytucja mierniczego przysięgłego została restytuowana na obszarze byłej NRD. Często otrzymujemy pytania o instytucje mierniczego przysięgłego w Polsce.
W środowisku przedsiębiorców geodezyjnych, geodetów wykonawców i odbiorców usług geodezyjnych istnieje narzekanie na zbiurokratyzowanie wszelkich czynności związanych z wykonywaniem prac geodezyjnych. Obecny rząd, wprowadzając pakiet ustaw pod nazwą "Przede wszystkim przedsiębiorczość", w których zamierza usuwać biurokratyczne bariery rozwoju przedsiębiorczości i rozwoju kraju, przeoczył jednak tę sferę w branży geodezyjnej.
Stowarzyszenie Prywatnych Geodetów Pomorza Zachodniego bazując na wiadomościach zagranicznych i informacjach dotyczących instytucji mierniczego w okresie II Rzeczypospolitej, postuluje restytucję tej instytucji przy wykorzystaniu przepisów przedwojennych oraz aktualnie obowiązujących w rozwiniętych krajach Unii Europejskiej.
Na tej bazie oraz polskich unormowaniach dotyczących notariatu opracowaliśmy projekt zmian w "Prawie geodezyjnym i kartograficznym", niezbędnych zmian innych ustaw oraz projekty rozporządzeń.
Instytucja mierniczego przysięgłego nie może mieć niższej rangi jak obecnie notariusz. Mierniczy przysięgły powołany byłby do wykonywania prac geodezyjno-prawnych tj. rozgraniczania, podziału i scalania nieruchomości, wznawiania granic nieruchomości, rozgraniczania gruntów pod wodami i gruntami przyległymi, scalenia i wymiany gruntów oraz innych prac niezbędnych do uregulowania stosunków prawnych na gruncie, oraz wprowadzenia zmian w katastrze nieruchomości i księgach wieczystych. Przy wykonywaniu swoich czynności mierniczy przysięgły używałby pieczęci urzędowej z godłem państwa i pozostawałby w strukturze organów państwowej służbie geodezyjnej.
Osoba która potrzebowałaby ustalenia granicy, zwracałaby się bezpośrednio do mierniczego przysięgłego, który wzywałby strony na grunt i przeprowadzał rozprawę graniczną, spisując przy braku sporu protokół graniczny i przystawiając pieczęć urzędową. Spisanie protokółu kończyłoby postępowanie. Protokół ten miałby rangę taką samą jak akt notarialny. Konsekwencją spisania protokółu granicznego byłoby sporządzenie wykazu zmian danych ewidencyjnych i przesłanie go do odpowiedniego organu w celu wprowadzenia zmiany w katastrze nieruchomości (ewidencji gruntów), tj. na takich samych zasadach jak to obecnie robią sądy, notariusze czy inne urzędy. Ponadto na wniosek stron mierniczy przysięgły przekazywałby potrzebną dokumentację sądowi, w celu wprowadzenia zmiany do księgi wieczystej.
W przypadku sporu granicznego mierniczy przysięgły sporządzałby protokół spornych granic, w którym opisywałby przebieg granic wg wskazań każdej strony, wg dokumentów, wg ostatniego stanu spokojnego posiadania oraz składałby w nim swoją opinię. Taki protokół przekazywałby z urzędu sądowi.
Procedura ta likwiduje szereg biurokratycznych nonsensów jak, postanowienie o wszczęciu postępowania rozgraniczeniowego, upoważnienie geodety do czynności związanych z ustaleniem granic, decyzja zatwierdzająca ustalone przez geodetę granice. Geodeci oraz ich klienci z doświadczenia wiedzą jak wiele czasu pochłaniają wspomniane czynności administracyjne. Wykonywane są one na szczeblu gminy, które zdecydowanie często nie mają odpowiednio przygotowanego personelu, nie mówiąc już o geodecie z uprawnieniami i praktyką.
Ustalanie linii brzegu jest postępowaniem quasi-rozgraniczeniowym. Czynności mierniczego nie powinny się zasadniczo różnić od czynności przy rozgraniczeniu. Ustalenie linii brzegu rozpoczynałoby się w sposób identyczny jak w rozgraniczeniu, tj. na wniosek strony mierniczy przysięgły wzywałby strony na grunt i spisywał protokół rozgraniczenia gruntów pokrytych wodami od gruntów przyległych. Musiałby on zawierać specyficzne informacje wymagane przez prawo wodne oraz mapę. Spisanie protokółu podobnie jak w rozgraniczeniu kończyłoby postępowanie, a mierniczy przysięgły przesyłałby odpowiednie dokumenty do katastru i sądu. W przypadku sporu co do przebiegu linii brzegu mierniczy przekazywałby sprawę do rozpatrzenia sądowi na zasadach wynikających z rozgraniczenia.
Procedura ta likwiduje tryb administracyjny ustalania linii brzegu. Zamiast projektu linii brzegu, mamy mapę stanowiącą integralną część protokółu granicznego linii brzegu. Nie ma konieczności oddzielnego zawiadamiania stron o wszczętym postępowaniu i możliwości zapoznania się z zebranymi materiałami. Strony w tym samym czasie zapoznają się z materiałami i składają oświadczenia. Nie upływa czas do wydania decyzji w której opisywane są fakty wynikające z zebranych materiałów i oświadczeń stron. Nie trzeba czekać na moment gdy decyzja stanie się ostateczna. Obecnie do ustalenia linii brzegu w zależności od rodzaju wód ustalenie linii brzegu prowadzą trzy rodzaje organów administracji publicznej. Sprawami tymi zajmują się często osoby bez przygotowania w zakresie geodezji. Wykonywanie tych czynności przez mierniczego przysięgłego, niezależnie od rodzaju wód, zlikwidowałoby tę uciążliwość.
Czynności związane z podziałem nieruchomości wykonywane przez mierniczego przysięgłego byłyby jednakowe w przypadku terenu zabudowanego lub przeznaczonego pod zabudowę oraz terenów rolnych i leśnych. Różnica ta polegałyby na tym że w przypadku terenów zabudowanych potrzebne byłoby stwierdzenie organu ds. planowania przestrzennego o zgodności zamierzonego podziału z planem. Podstawą dokonania podziału byłoby oświadczenie właściciela nieruchomości o podziale, złożone wobec mierniczego przysięgłego. Załącznikiem do tego oświadczenia byłaby mapa sporządzona przez mierniczego, w obecności którego zostało złożone oświadczenie. Oświadczenie właściciela byłoby również podstawą do utrwalenia nowych granic. Podobnie jak poprzednio, mierniczy przysięgły przesyłałby właściwą dokumentację do katastru i sądu celem wprowadzenia zmian.
Omawiana procedura wyeliminowałaby krytykowaną sytuację, w której projekt podziału sporządzony zgodnie z pozytywnym postanowieniem o możliwości podziału, jest zatwierdzany, co znaczy podwójną akceptację tej samej sprawy. Jedynym wyjątkiem byłby projekt podziału w celu wywłaszczenia nieruchomości. Wówczas to podział dokonywałby się na podstawie decyzji o wywłaszczeniu nieruchomości.
Specyficzny rodzaj podziału nieruchomości jakim jest scalenie nieruchomości i ich ponowny podział na działki gruntu jest przedsięwzięciem będącym domeną rady gminy. Z uwagi na wielość uczestników oraz publiczny z założenia charakter przedsięwzięcia, scalenie i ponowny podział gruntów dokonuje się w drodze uchwał rady gminy. Mierniczy przysięgły sporządzałby jednak dokumenty niezbędne do ich podjęcia tj. opracowane geodezyjnie granice gruntów objętych scaleniem i podziałem oraz projekt scalenia i podziału wraz z koniecznymi rejestrami. Po uprawomocnieniu się uchwały rady gminy, mierniczy przysięgły utrwalałby nowe znaki graniczne oraz sporządzały i przesyłałby, odpowiednią dokumentację do katastru i dla sądu.
Postępowanie w sprawie scalenia i wymiany gruntów prowadzi organ administracji samorządowej. Dlatego też rola mierniczego przysięgłego nie różniłaby się od roli jaką spełniałby on w przypadku scalenia i podziału gruntów. On opracowywałby projekt scalenia i wymiany, okazywałby w terenie, a po zatwierdzeniu utrwalałby nowe znaki graniczne a następnie sporządzałby i przesyłałby dokumentację do katastru i dla sądu.
W zamyśle zakres kompetencji mierniczego przysięgłego wymaga aby był on osobą zaufania publicznego i korzystał z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Jego czynności nie mają charakteru działalności gospodarczej. Zgodnie ze standardami Unii Europejskiej należą one do czynności związanych z wykonywaniem władzy. Mierniczy przysięgły nie pobiera wynagrodzenia na podstawie cen umownych. Przysługuje mu wynagrodzenie określone na podstawie taryfy urzędowej. Prowadzi on biuro i zatrudnia personel oraz zapewnia warunki lokalowe i wyposażenie biura. Kilku mierniczych może prowadzić jedno biuro na zasadach spółki jawnej lub partnerskiej.
Mierniczego przysięgłego powołuje Minister Infrastruktury. Na funkcję mierniczego przysięgłego może być powołana osoba nieskazitelnego charakteru, posiadająca wyższe wykształcenie geodezyjne, która odbyła praktykę mierniczą i złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin na mierniczego przysięgłego oraz przepracowała przynajmniej 3 lata jako asesor mierniczy. Mierniczy nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia z wyjątkiem pracy naukowo-dydaktycznej. Mierniczy przysięgły może wykonywać inne prace geodezyjne jeżeli jest członkiem samorządu zawodowego geodetów i kartografów. Innego rodzaju zatrudnienie może nastąpić po uzyskaniu zgody samorządu mierniczych przysięgłych. Mierniczy przysięgły podlega obowiązkowi ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody przy wykonywaniu swoich czynności. W razie niemożności wykonywania swoich obowiązków mierniczego przysięgłego może zastąpić asesor mierniczy, emerytowany mierniczy przysięgły lub inny mierniczy przysięgły.
Mierniczowie przysięgli obligatoryjnie są członkami samorządu zawodowego mierniczych przysięgłych. Samorząd ten stanowią wojewódzkie izby mierniczych przysięgłych oraz Polska Izba Mierniczych Przysięgłych. Działalność mierniczych przysięgłych podlega nadzorowi Ministra Infrastruktury osobiście lub za pośrednictwem wojewodów. Dla wykonywania czynności nadzorczych Minister Infrastruktury może zatrudnić w tym ministerstwie mierniczego przysięgłego. Ponadto na obszarze województwa nadzór nad mierniczymi przysięgłymi pełni też wojewódzka izba mierniczych przysięgłych
Za przewinienia zawodowe mierniczy przysięgły odpowiada dyscyplinarnie. Postępowanie dyscyplinarne w I instancji prowadzą komisje dyscyplinarne wojewódzkich izb mierniczych przysięgłych, a w II instancji, Główna Komisja Dyscyplinarna. Karami dyscyplinarnymi mogą być: upomnienie, nagana, kara pieniężna lub pozbawienie prawa prowadzenia biura
Aby zostać mianowanym mierniczym przysięgłym, należy wcześniej zaliczyć szczeble pośrednie jak praktykant mierniczy i asesor mierniczy. Praktykanta mierniczego mianuje organ wojewódzkiej rady mierniczych przysięgłych po przeprowadzeniu konkursu. Do konkursu przystąpić mogą osoby, które: są obywatelami polskimi i korzystają w pełni praw cywilnych i obywatelskich, są nieskazitelnego charakteru i ukończyły wyższe studia geodezyjne. Trwająca 2 i pół roku praktyka miernicza polega na zaznajomieniu z całokształtem pracy mierniczego przysięgłego. W tym czasie praktykant zaznajamia się z czynnościami organów administracji i sądów w sprawach administracyjnych, cywilnych i wieczysto-ksiegowych. Praktyka miernicza prowadzona jest według programu ustalonego przez Polską Izbę Mierniczych Przysięgłych i kończy się egzaminem. Po pozytywnym wyniku egzaminu praktykant mierniczy, który został zatrudniony przez mierniczego przysięgłego może być przez Ministra Infrastruktury powołany na funkcję asesora mierniczego.
Restytucja instytucji mierniczego przysięgłego wymaga nowelizacji prawa geodezyjnego i kartograficznego oraz ustaw szczegółowych. Proponuje się przywrócić funkcjonującą w II Rzeczypospolitej zasadę, że kierownicy organów administracji geodezyjnej powinni mieć zdany egzamin na mierniczego przysięgłego. Zasada ta funkcjonuje obecnie w rozwiniętych państwach Unii Europejskiej. Wymagają też zmiany przepisy dotyczące rozgraniczania nieruchomości oraz uprawnień zawodowych. Dodatkowo oprócz proponowanego przez Geodezyjną Izbę Gospodarczą rozdziału 8a o samorządzie zawodowym geodetów i kartografów proponuje się wprowadzenie rozdziału 8b o mierniczych przysięgłych.
Zagadnieniem do rozwiązania jest okres przejściowy. Doświadczenia byłej NRD są obecnie nieaktualne. Niemcy załatwili sprawę z marszu. Zachodnia część Niemiec dostarczyła odpowiednią infrastrukturę i środki. Okres przejściowy od 6 lat należy u nich do historii. Dalsze zwlekanie z restytucją mierniczego przysięgłego spotęguje tylko problemy. Konieczne są rozwiązania zdecydowane. Proponujemy aby mierniczymi przysięgłymi z mocy prawa zostały mianowane osoby które: posiadają wyższe wykształcenie geodezyjne, posiadają od co najmniej 10 lat uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji w geodezji i kartografii w zakresie rozgraniczania, podziałów i sporządzania dokumentacji do celów prawnych, prowadziły przez ten okres działalność gospodarczą w tym zakresie na własne nazwisko lub w formie spółki jawnej (cywilnej). Osoby które oprócz wykształcenia spełniałyby powyższe warunki z mocy prawa powołane zostałyby na funkcję asesora mierniczego. Powołanie na funkcję mierniczego przysięgłego i asesora mierniczego z mocy prawa odbywałoby się na wniosek osoby zainteresowanej przez okres tylko 1 roku od dnia wejścia w życie nowelizacji ustawy. Wszystkie pozostałe osoby posiadające uprawnienia w zakresie rozgraniczenia, podziałów i sporządzania dokumentacji do celów prawnych z mocy praw stawałyby się praktykantami mierniczymi. Osoby obecnie pełniące funkcję wojewódzkich inspektorów nadzoru geodezyjnego i kartograficznego, geodetów wojewódzkich i geodetów powiatowych nie obowiązywałby wymóg posiadania zdanego egzaminu na mierniczego przysięgłego. Warunek ten byłby wymagany dla powołań na te stanowiska po dniu wejścia w życie nowelizacji ustawy. Konieczny jest też gest o charakterze moralnym, anulującym skutki stalinowskiego dekretu z 1952 roku, przyznający osobom, które otrzymały tytuł mierniczego przysięgłego na podstawie ustawy z 1925 roku, tytuł emerytowanego mierniczego przysięgłego. Rozwiązania wymagają sprawy postępowania administracyjnego, które nie zakończone zostały przed dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy a znalazły się w kompetencji mierniczego przysięgłego. W tym przypadku powinny one być przekazane wskazanemu przez strony mierniczemu przysięgłemu. Samorząd mierniczych przysięgłych powinien powstać na szczeblu wojewódzkim w ciągu 3 miesięcy od momentu wejścia w życie nowelizacji, a Polska Izba Mierniczych Przysięgłych w ciągu 6 miesięcy.
Mierniczy przysięgły jest terminem wynikającym z ustawy z 1925 r, i z szacunku dla tradycji uważamy, że należy go dalej utrzymać. W krajach Unii Europejskiej w użyciu są różne odpowiedniki mierniczego przysięgłego. We Francji nazywa się on Géometré Expert Foncier, w Austrii Ingenieurkonsultent für Vermessung, w Szwajcarii Patentier Ingenieur - Geometer, w Niemczech Öffentlich bestelte Vermessungsingenieur, w Belgii Géometré juré, a w Danii Praktiserende Landinspektor. Osoby te są osobami publicznego zaufania a ich droga zawodowa do zajmowanej funkcji wymaga oprócz wyższego wykształcenia geodezyjnego, odpowiedniej praktyki, egzaminów i szczebli pośrednich. Zrzeszeni są w odpowiednie organizacje o charakterze samorządu zawodowego. Organizacje te są członkami europejskiej organizacji mierniczych przysięgłych pod nazwą Geometer Europas.
Omówiony powyżej projekt zostanie prawdopodobnie potraktowany przez część Państwa jako rewolucyjny i zbyt daleko idący. Proszę jednak przemyśleć co możemy osiągnąć:
Szczegółowy projekt przepisów jest dostępny na niżej podanej stronie www oraz istnieje możliwość przesłania po podaniu adresu poczty elektronicznej.
Adresy autorów: